Dziupla

czyli dziura w całym
  • rss
  • Główna
  • O mnie?
  • Sztuczki administratorskie

Zamknięte

14 maja 2012 | 00:17

Gdy przybył do hotelu na ulicy Szewskiej, napisał długi list do Arabelli, w którym zrelacjonował jej, jak strasznie go potraktowano. Skończywszy, poczuł się nieco lepiej, a ponieważ uznał, że utyskiwanie jest niemęskie, podarł list na strzępy.

Nie mam pomysłu, co pisać na blogu otwartym dla wszystkich. Nie mam siły bawić się w przebieranie bohaterów historyjek czy w rzucanie kryptycznymi nazwami. I w sumie mam dość użalania się na rzeczywistość. Wiec to chyba koniec tego eksperymentu.

EDIT: A właściwie inaczej: jest tyle rzeczy, tyle ulotnych chwil, które mógłbym opisać, ale – mijają. A ja nie zauważam ich przemijania, a potem juz ich nie ma.

Przestałem chcieć wyciągać jakieś wnioski z przeszłości, przywoływać wspomnienia; żyję chwilą.

I nie czuję już takiej potrzeby, żeby się tym dzielić. Moje życie stało się bardziej pozainternetowe. Może to i dobrze.

Kategorie:
moje własne emo
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Gdy się powiedziało ping, należy powiedzieć jab

1 kwietnia 2012 | 23:12

Wczoraj odpaliłem maszynkę do robienia ping. Spodobało mi się, wiec postanowiłem dzisiaj popracować nad maszynką do robienia jab. I owszem, po dzisiejszym dniu maszyna do robienia jab robi jab.

Jednakowoż z niejasnych przyczyn nie chciała startować, jak w init.d przykazali, i straciłem ładnych parę godzin na czytanie logów i telnetowanie w XML-u. W końcu z zaskoczeniem stwierdziłem, że bez problemu daje się odpalić z palca. Cóż, przepisałem odpalanie z palca do init.d. ;-P

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Porządki

21 marca 2012 | 00:34

Tak jak zapowiedziałem, kilka wpisów zostało usuniętych. Dość użalania się. Na ich miejsce przyszły nowe, lepsze wpisy. ;-)

A tak serio, zaimportowałem parę wpisów wrzuconych kiedyś na blogspota.

Podziwiam ludzką kreatywność – po przejrzeniu katalogu pluginów do importu mam wrażenie, że właściwie to mozna połączyć wszystko ze wszystkim. WordPressa z Blogspotem, IPB, pewnie nawet i phpBB. Tylko… po co? ;-P

Kategorie:
moje własne emo, technikalia
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Za łatwo

10 marca 2012 | 12:48

Dawno temu – będzie już z dziesieć lat, może wiecej – zacząłem korzystać z Usenetu. Rozmowy toczone przez wysyłanie postów na grupę trwały długo, więc zacząłem się spotykać z rozmówcami na żywo, najpierw na konwentach fantastycznych, potem przy piwie. I spodobało mi się to.

Tylko za łatwo jest przy którymś kolejnym piwie powziąć wrażenie, że zna się rozmówcę. To błąd – jesteś tylko towarzystwem do piwa, nikim więcej; jeśli nie zapraszają Cię do siebie, nie rozmawiają o sobie, o swoim życiu, a tylko o fantastyce czy o życiu w ogóle – to tak naprawdę wcale ich nie znasz.

Bardzo długo myliłem niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. To chyba po prostu alkohol tak zaburza postrzeganie, wszystko wydaje się łatwiejsze, ludzie bliżsi – a to tylko złudzenie. Nawet jeśli ktoś przy wódce opowiada, co widział podczas wojny bałkańskiej, to nie znaczy, że uważa cię za kogoś bliskiego. Czasem jest wprost przeciwnie.

Jeśli słyszysz o pisarzu XXX, który na paralotni ciągniętej za motorówką latał po niebie jak ptak (kiedy już udało mu się oderwać od powierzchni wody, oczywiście) to też nie jest bliskość, tylko słuchanie opowieści. Jesteś tylko słuchaczem, nikim więcej. Ludzie lubią snuć opowieści, a niektórzy robią to wspaniale i dzięki tej umiejętnosci zostają poczytnymi pisarzami.

Alkohol jest źródłem nieporozumień. :-P

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Komentarzy: 3 »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Migawka parkowa

8 marca 2012 | 21:24

Pusta parkowa alejka. Siłownia na świeżym powietrzu. Starszy pan w ciemnym, krótkim kożuszku z łatek i takiejż czapce stoi na talerzu twistera i próbuje się obracać na boki, co i rusz czujnie rozglądając się dokoła. Na mój widok płynnym ruchem odsuwa się o kilka kroków, zakładając ręce do tyłu i pilnie obserwując okoliczne drzewa. Mijam go, z trudem zachowując kamienną twarz.

Kategorie:
migawki
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Metanotka

6 marca 2012 | 00:31

Przy okazji poszukiwań pewnego cytatu poczytałem sobie swoje dawne notki, sprzed ponad roku – i siedzę, i się wstydzę, że aż tak mi zjechała forma i treść. Obiecuję poprawę, słowo byłego regenta cerkiewnego chóru!

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Amsterdam

| 00:02

Dans le port d’Amsterdam
Y a des marins qui meurent
Pleins de bière et de drames
Aux premières lueurs…

Właśnie po odpaleniu T-birda zaatakowała mnie całkiem poważna oferta pracy tamże, przesłana z LinkedIn. Pomyślę o tym jutro – jak już pozbieram szczękę z podłogi…

(Anyway, czemu nie uzupełniłem tamtejszego profilu wcześniej?… ;-P )

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

O ja głupia cipa, koszyczka zapomniałam!

5 marca 2012 | 00:29

Zachciało mi się połączyć stary i nowy blog w jedno. Już się rozpędziłem do pisania konwerterów ze starego WordPressa na nowy, już zacząłem analizować strukturę bazy i zmiany między wersjami, po czym nagle mnie tknęło – szybki gugiel pokazał, że wystarczy użyć eksportu i importu. I zaktualizować wersję, na wszelki wypadek.

Naiwny programista zaczyna od pisania kodu. Doświadczony już wie, że bardzo często nie ma potrzeby się męczyć…

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Brak komentarzy »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Recepta na rzeczywistość

3 marca 2012 | 22:42

Przechowywać w słonecznym miejscu. Chronić przed wstrząsami. Używać od rana do wieczora.

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Komentarzy: 2 »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

Nie umiem

26 lutego 2012 | 00:39

Nie umiem zachować proporcji między tym, co mogę, a czego nie powinienem tu pisać. Za często wchodzę w osobiste wynurzenia.

Czas ten blog pociąć na kilka kawałków: wpisy ogólnie dostępne, wpisy dla znajomych – być może po kilka różnych kawałków tematycznych w obu tych grupach. I dość użalania się.

Kategorie:
--bez kategorii--
 
Komentarzy: 1 »
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

« Poprzednie wpisy

Licencja Creative Commons

Wszystkie teksty i zdjęcia w tym serwisie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska

Kategorie

  • –bez kategorii–
  • bookshelf porn
  • fantastycznie
  • migawki
  • moje własne emo
  • netologia praktyczna
  • pracowe
  • płacę – wymagam
  • rzeczy znalezione
  • technikalia
  • w wielkim mieście
  • zoon (a)politikon

Najnowsze wpisy

  • Zamknięte
  • Gdy się powiedziało ping, należy powiedzieć jab
  • Porządki
  • Za łatwo
  • Migawka parkowa
  • Metanotka
  • Amsterdam
  • O ja głupia cipa, koszyczka zapomniałam!
  • Recepta na rzeczywistość
  • Nie umiem
  • Globalnie
  • Pomysł na życie
  • Wesołych
  • Publikatory mać
  • Obchody mimochodem

Archiwa

  • Maj 2012 (1)
  • Kwiecień 2012 (1)
  • Marzec 2012 (7)
  • Luty 2012 (2)
  • Grudzień 2011 (19)
  • Listopad 2011 (1)
  • Wrzesień 2011 (1)
  • Lipiec 2011 (4)
  • Maj 2011 (1)
  • Kwiecień 2011 (1)
  • Styczeń 2011 (2)
  • Listopad 2010 (8)
  • Październik 2010 (2)
  • Wrzesień 2010 (3)
  • Sierpień 2010 (3)
  • Lipiec 2010 (16)
  • Czerwiec 2010 (3)
  • Maj 2010 (1)
  • Kwiecień 2010 (5)
  • Marzec 2010 (12)
  • Luty 2010 (1)
  • Listopad 2009 (1)
  • Październik 2009 (2)
  • Wrzesień 2009 (3)
  • Sierpień 2009 (3)
  • Kwiecień 2009 (2)
  • Marzec 2009 (2)
  • Luty 2009 (5)
  • Styczeń 2009 (3)
  • Listopad 2008 (1)
  • Wrzesień 2008 (1)
  • Lipiec 2008 (1)
  • Czerwiec 2008 (8)
  • Maj 2008 (3)
  • Kwiecień 2008 (9)
  • Marzec 2008 (7)
  • Luty 2008 (4)
rss RSS komentarzy valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress reCAPTCHA Wordpress Licencja Creative Commons get firefox